Ferajna, oferuję wam zagadkę
Wczoraj, tj. 17.12.2025, chwilę przed godziną 22:00, jadąc z Gdyni drogą ekspresową (nowa Obwodnica Metropolitalna na odcinku Gdynia - Żukowo), trzy razy usłyszałem dźwięk - intensywnie "pukanie" Na żywo brzmiało to tak, jakby ktoś (duch ) pukał mi w gródź pomiędzy bagażnikiem a kabiną lub w tylnej okolicy dachu - słychać to na nagraniu z rejestratora, które umieszczam poniżej. Owszem - pora późna, ciemno, być może nie zauważyłem czegoś na drodze, ale na nagraniu nie widać, aby cokolwiek leżało na drodze... dodatkowo, w momencie "pukania", nie jestem na etapie wyprzedzania żadnego pojazdu Żona uważa, że dźwięk pochodził z zewnątrz auta, ale k... jego mać... wiem, co słyszałem I teraz tak: zapis nagrania poniżej Momenty, o które mi chodzi, to czas na filmie:
około 4:22
około 4:26
około 4:37
Potem - cisza (oprócz dźwięku pędu wiatru i muzyki z radia ). Po jeździe, oględziny auta - brak jakichkolwiek śladów Do tej pory auto jeździ i "duch" się wyprowadził - sytuacja się do tej pory nie powtórzyła
Film do analizy:
Prośba do Was: jakieś pomysły ? Co to mogło być ? Bo jak nic nie znajdziemy, to chyba zaprowadzę auto najpierw na święcenie do księdza a potem do egzorcysty...
W 4:10 - 4:11 min. najechałeś na zmianę nawierzchni jezdni. W tym momencie nastąpił jeden taki stuk jak te późniejsze. Przed samym pukaniem 4:21 najechałeś króciutko lewym kołem na linię przerywaną. Moim zdaniem musiałeś jednak coś ze sobą zabrać. Sprawdź dokładnie opony.
Maćku , czy masz osłonę pod silnikiem ? Jeśli tak , to może sprawdź, czy jest na pewno dobrze przymocowana . Bo być może gdzieś jest jakiś luz na mocowaniu i przy konkretnym kierunku wiatru dochodzi do wibracji , coś wpada w rezonans ... Pozdrawiam