dołożyłem drugie żeby skontrować i teraz odkręcanie idzie szybko
Żarówki
- Tomek
- Moderator

- Posty: 6684
- Rejestracja: 10 sty 2010, 21:26
- Przebieg: 131000
- Silnik: 1.4 V8 + LPG
- Rocznik: 2009
- Lokalizacja: Radom
- Podziękował: 287 razy
- Otrzymał podziękowań: 306 razy
Aż muszę organoleptycznie sprawdzić własnymi paluchami jak to wygląda bo nie miałem okazji zaglądać w te lampy.
Może faktycznie zmienić te nakrętki jak się będzie miało czas żeby się nie irytować jak się faktycznie żarówki popalą.
A takie żarówki i inne pierdoły to najczęściej psują się jak pada deszcz albo śnieg albo jak się człowiekowi śpieszy
Może faktycznie zmienić te nakrętki jak się będzie miało czas żeby się nie irytować jak się faktycznie żarówki popalą.
A takie żarówki i inne pierdoły to najczęściej psują się jak pada deszcz albo śnieg albo jak się człowiekowi śpieszy
-
helletic
- mireks
- klubowicz

- Posty: 971
- Rejestracja: 15 lut 2010, 10:04
- Przebieg: 159000
- Silnik: 2.0 Multijet
- Rocznik: 2012
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 7 razy
- Otrzymał podziękowań: 27 razy
- Kontakt:
Na łatwy demontaż tylnej lampy jest prosty sposób.
Trzeba wybrać się do sklepu ze śrubami, gwoździami i tym podobnymi akcesoriami mechniczno-budowalnymi i kupić nakrętki motylki. Potrzebnych jest 6 sztuk. Za multipacka 10 szt. zapłaciłem całe 3 złote.
Wymieniłem nakrętki samokontrujące na motylki i teraz bez problemu ręką sięgam i odkręcam każdy punkt mocowania lampy. Trzeba sobie jednak na wszelki wypadek zostawić jedną taką nakrętkę samokontrującą nakręconą palcami na jednym z najłatwiej dostępnych motylków po to, aby zabezpieczyć się na wszelki wypadek przed poluzowaniem motylków z powodu drgań. Można też zastosować podkładki samosprężynujące i to rozwiązanie jest zdecydowanie bardziej profesjonalne
Wymiana żarówki o 22-ej w połowie trasy w 15-o stopniowym mrozie w ciągu 3 minut - bezcenna
Trzeba wybrać się do sklepu ze śrubami, gwoździami i tym podobnymi akcesoriami mechniczno-budowalnymi i kupić nakrętki motylki. Potrzebnych jest 6 sztuk. Za multipacka 10 szt. zapłaciłem całe 3 złote.
Wymieniłem nakrętki samokontrujące na motylki i teraz bez problemu ręką sięgam i odkręcam każdy punkt mocowania lampy. Trzeba sobie jednak na wszelki wypadek zostawić jedną taką nakrętkę samokontrującą nakręconą palcami na jednym z najłatwiej dostępnych motylków po to, aby zabezpieczyć się na wszelki wypadek przed poluzowaniem motylków z powodu drgań. Można też zastosować podkładki samosprężynujące i to rozwiązanie jest zdecydowanie bardziej profesjonalne
Wymiana żarówki o 22-ej w połowie trasy w 15-o stopniowym mrozie w ciągu 3 minut - bezcenna
-
porto
- Nowy

- Posty: 27
- Rejestracja: 04 cze 2010, 8:32
- Przebieg: 98000
- Silnik: 1.4 8v
- Rocznik: 2008
- Lokalizacja: Poznań
GENIALNE!!!mireks pisze:Na łatwy demontaż tylnej lampy jest prosty sposób.
Trzeba wybrać się do sklepu ze śrubami, gwoździami i tym podobnymi akcesoriami mechniczno-budowalnymi i kupić nakrętki motylki. Potrzebnych jest 6 sztuk. Za multipacka 10 szt. zapłaciłem całe 3 złote.
Wymieniłem nakrętki samokontrujące na motylki i teraz bez problemu ręką sięgam i odkręcam każdy punkt mocowania lampy. Trzeba sobie jednak na wszelki wypadek zostawić jedną taką nakrętkę samokontrującą nakręconą palcami na jednym z najłatwiej dostępnych motylków po to, aby zabezpieczyć się na wszelki wypadek przed poluzowaniem motylków z powodu drgań. Można też zastosować podkładki samosprężynujące i to rozwiązanie jest zdecydowanie bardziej profesjonalne![]()
Wymiana żarówki o 22-ej w połowie trasy w 15-o stopniowym mrozie w ciągu 3 minut - bezcenna
Ja wybrałem się do sklepu z żelastwem i narzędziami i kupiłem odpowiedni klucz rurkowy także wymiana też nie trwa długo.
CB Poznań #19 lub #28
1401 Roger
Baza+Mobil
1401 Roger
Baza+Mobil

