[1.4] Co to może być... od czasu do czasu wyje
-
Fifawka
- Nowy

- Posty: 12
- Rejestracja: 30 mar 2010, 15:42
- Przebieg: 45000
- Silnik: 1.4 8v
- Rocznik: 2008
- Lokalizacja: Pisary
Jade do elektryka dzisiaj w Zabierzowie. Podobno można wymienić samo łożysko. Jesli nie to trudno niech kurde zamawia nowy i po sprawie ale powiem szczerze Panowie, że podobno we wszystkich faitach się tak dzieje. Szwagier miał to samo w Seicento i Sienie.
A czy 45000 to czas na jakies powazniejsze usterki? Powiem tak- są samochody ktore jezdzą nawet60 tys 70 tys i dopiero zmienia się im pasek ewentualnie jakieś łożysko. Dla mnie za dużó rzeczy w tym autku było nie tak żeby się pocieszać. Jesli skończy się w tym roku na wymianie alternatora to ok a jesli czarna seria pojdzie dalej?
MAm do spłaty jeszcze 5 latek ale cosik mi sie wydaje ze gdzieś za dwa - trzy lata bede myslał o nowym samochodziku. Nie dlatego zebym miał coś do fiata ( z Pandziochy jestem bardzo zadowolniony) ale po prostu silnik jest mały do ciągnięcia przyczepy cempingowej.
A tak swoją drogą to nie wiecie gdzie mozna wymienić okleinę (czrną) na bokach drzwi przednich. W ASO mi skurczybyki podkleili na Jasnogórksiem przed konbxcem gwarancji miało być ok a tu dupa wszystko teraz się łuszczy i kiepsko to wygląda.
POzdrawiam
A czy 45000 to czas na jakies powazniejsze usterki? Powiem tak- są samochody ktore jezdzą nawet60 tys 70 tys i dopiero zmienia się im pasek ewentualnie jakieś łożysko. Dla mnie za dużó rzeczy w tym autku było nie tak żeby się pocieszać. Jesli skończy się w tym roku na wymianie alternatora to ok a jesli czarna seria pojdzie dalej?
MAm do spłaty jeszcze 5 latek ale cosik mi sie wydaje ze gdzieś za dwa - trzy lata bede myslał o nowym samochodziku. Nie dlatego zebym miał coś do fiata ( z Pandziochy jestem bardzo zadowolniony) ale po prostu silnik jest mały do ciągnięcia przyczepy cempingowej.
A tak swoją drogą to nie wiecie gdzie mozna wymienić okleinę (czrną) na bokach drzwi przednich. W ASO mi skurczybyki podkleili na Jasnogórksiem przed konbxcem gwarancji miało być ok a tu dupa wszystko teraz się łuszczy i kiepsko to wygląda.
POzdrawiam
- Kuzyn_z_Sosnowca
- klubowicz

- Posty: 6775
- Rejestracja: 09 gru 2009, 7:34
- Przebieg: 144000
- Silnik: T-Jet z gazem
- Rocznik: 2008
- Lokalizacja: Sosnowiec
- Podziękował: 220 razy
- Otrzymał podziękowań: 376 razy
- mwas
- Prezes

- Posty: 7177
- Rejestracja: 15 lut 2010, 11:51
- Przebieg: 123456
- Silnik: 1.4 MultiAir 170 KM
- Rocznik: 2010
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował: 350 razy
- Otrzymał podziękowań: 980 razy
- Kontakt:
Jedź i reklamuj to, skoro spartaczyli robotę. To że już po gwarancji to nie szkodzi, jak było robione w ASO to mają ślad po tej naprawie a teoretycznie na naprawiane przez ASO rzeczy gwarancja się tak jakby wydłuża, więc nie szczyp się tylko jedź do nich z reklamacjąFifawka pisze:W ASO mi skurczybyki podkleili na Jasnogórksiem przed konbxcem gwarancji miało być ok a tu dupa wszystko teraz się łuszczy i kiepsko to wygląda.
Alfa Romeo Giulietta 1.4 MultiAir 170 KM
- Kuzyn_z_Sosnowca
- klubowicz

- Posty: 6775
- Rejestracja: 09 gru 2009, 7:34
- Przebieg: 144000
- Silnik: T-Jet z gazem
- Rocznik: 2008
- Lokalizacja: Sosnowiec
- Podziękował: 220 razy
- Otrzymał podziękowań: 376 razy
Nie wymieniałem, ale z tego co wiem alternator i kompresor klimy w kole pasowym ma sprzęgło. Działa tak jak wolnobieg w rowerze. Obroty silnika się zmniejszają, a alternator jeszcze chwilę kręci się z dużą prędkością dając więcej prądu. Wymienia się całe koło pasowe. Może też wyć łożysko na wirniku. Trzeba w googlach trochę pokopać, albo wybebeszyć alternator, wziąć na warsztat i trochę się pouczyć. Ktoś na forum na pewno wie z czym to się je.
-
kylo
- klubowicz

- Posty: 513
- Rejestracja: 08 gru 2009, 22:49
- Przebieg: 61000
- Silnik: 1,4 8v
- Rocznik: 2009
- Lokalizacja: Lublin
- Otrzymał podziękowań: 7 razy
U mnie też coś zaczyna wyć, zauważyłem to już 2-3 razy, a właściwie usłyszałem. Wycie narasta chwilę po odpaleniu silnika, nasila się razem z wciskaniem gazu i trochę słabnie po wyciśnięciu sprzęgła. Po zgaszeniu silnika i ponownym zapłonie, dzisiaj manewr powtarzałem 2 razy, uspokoiło się.
We wtorek jadę na wymianę łożysk w Mcpersonach to od razu zgłoszę i ten problem. Ponad 40000km to i zaczyna się psuć., ale lepiej teraz niż po gwarancji.
We wtorek jadę na wymianę łożysk w Mcpersonach to od razu zgłoszę i ten problem. Ponad 40000km to i zaczyna się psuć., ale lepiej teraz niż po gwarancji.
Octavia 3 1,4 TSI Elegance Brąz Topaz
- aixen
- klubowicz

- Posty: 442
- Rejestracja: 08 gru 2009, 15:03
- Przebieg: 85555
- Silnik: 1.4 8v
- Rocznik: 2007
- Lokalizacja: Łódź
- Otrzymał podziękowań: 7 razy
Nie do końca jestem przekonany, czy alternator da się "wybebeszyć". Mam wrażenie, że w którymś z postów opisano, że obudowa jest klejona, czy tez zaprasowywana i rozebranie i ponowne złożenie może być trudne o ile wręcz niewykonalne w warunkach warsztatowych...
Jeżeli auto posiada jeszcze gwarancję najlepiej udać się do ASO. W mieście Uć za nowy alternator wołali ca 700 PLN, za regenerowany fabrycznie (oddajesz stary) płaciłem 400. Dwa kolejne (tak... moja była ma już czwarty licząc fabryczny) płaciłem 400 PLN pomijając koszt montażu. ASO w cenie wymieniło też pasek.
Jeżeli auto posiada jeszcze gwarancję najlepiej udać się do ASO. W mieście Uć za nowy alternator wołali ca 700 PLN, za regenerowany fabrycznie (oddajesz stary) płaciłem 400. Dwa kolejne (tak... moja była ma już czwarty licząc fabryczny) płaciłem 400 PLN pomijając koszt montażu. ASO w cenie wymieniło też pasek.
Linea 1.4 8v & LPG r.2007 wersja Dynamic 85 KKm (Syn)
Linea 1.4 Turbo r.2009 wersja Dynamc 56 KKm (To ja)
Linea 1.4 Turbo r.2009 wersja Dynamc 56 KKm (To ja)
-
duskap
- klubowicz

- Posty: 1818
- Rejestracja: 16 sty 2010, 21:46
- Przebieg: 113000
- Silnik: 1,4 T-Jet+LPG
- Rocznik: 2008
- Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz
- Podziękował: 4 razy
- Otrzymał podziękowań: 29 razy
aixen, mówiłeś nigdy więcej Fiata a przesiadłeś się na Cromę? Ta Twoja Linea jakaś dziwna jest... To nie jest możliwe aby 3 alternatory w 1 aucie tak szybko padły bez przyczyny! Z rachunku prawdopodobieństwa jest mała szansa na to, że akurat na Ciebie padło 3 razy z rzędu... Musi być jakaś tego przyczyna (wada innej części albo co raczej wykluczam użytkownik auta, który robi coś nie tak np. myjąc auto leje wodę na rozgrzany alternator).
- aixen
- klubowicz

- Posty: 442
- Rejestracja: 08 gru 2009, 15:03
- Przebieg: 85555
- Silnik: 1.4 8v
- Rocznik: 2007
- Lokalizacja: Łódź
- Otrzymał podziękowań: 7 razy
Hm... nie wiem... Za pierwszy zapłaciłem, bo wymieniano go już po gwarancji. Kolejne, może z uwagi, że nie były nowe, tylko regenerowane padały w odstępie około pół roku. Zawsze tak samo... pojawiał się odgłos przypominający sprężarkę, który z czasem nasilał się... Aktualny ma około ośmiu misięcy i jak na razie nie stroi fochów.
Może dlatego, że po trzecim założyłem osłonę pod silnik... nie wiadomo... może miałem niefart... generalnie mój egzemplarz nie grzeszy jakością już od nowości...
Co do Cromy... tak jakoś wyszło. Szukałem czegoś na zmianę, a że relacja jakość / rocznik / przebieg / wyposażenie wypadła satysfakcjonująco w mojej ocenie to nabyłem.. ponadto, to z Fiata to chyba tylko znaczek na masce, kształt nadwozia i kraj producenta. Autu bliżej do Opla czy Saba niż do Fiata...
Kupując Lineę popełniłem błąd... jazda próbna wersją T-J, zakup, skuszony ceną wersji 8V.
Dla mnie osobiście, ten silnik to porażka, w tym konkretnym aucie... zresztą i dzisiaj (tak uważam) Fiat nie ma ciekawej oferty silnikowej i w jednostkach zasilanych PB.
Diesli nie lubię, turbo nie lubię, Direct nie lubię... jestem już stary
i raczej niechętny zbędnemu komplikowaniu sprawy, zwłaszcza, że niekoniecznie znajduje to uzasadnienie w codziennym użytkowaniu auta...
Ale odeszliśmy od tematu... nadal obstawiam alternator.
Może dlatego, że po trzecim założyłem osłonę pod silnik... nie wiadomo... może miałem niefart... generalnie mój egzemplarz nie grzeszy jakością już od nowości...
Co do Cromy... tak jakoś wyszło. Szukałem czegoś na zmianę, a że relacja jakość / rocznik / przebieg / wyposażenie wypadła satysfakcjonująco w mojej ocenie to nabyłem.. ponadto, to z Fiata to chyba tylko znaczek na masce, kształt nadwozia i kraj producenta. Autu bliżej do Opla czy Saba niż do Fiata...
Kupując Lineę popełniłem błąd... jazda próbna wersją T-J, zakup, skuszony ceną wersji 8V.
Dla mnie osobiście, ten silnik to porażka, w tym konkretnym aucie... zresztą i dzisiaj (tak uważam) Fiat nie ma ciekawej oferty silnikowej i w jednostkach zasilanych PB.
Diesli nie lubię, turbo nie lubię, Direct nie lubię... jestem już stary
Ale odeszliśmy od tematu... nadal obstawiam alternator.
Linea 1.4 8v & LPG r.2007 wersja Dynamic 85 KKm (Syn)
Linea 1.4 Turbo r.2009 wersja Dynamc 56 KKm (To ja)
Linea 1.4 Turbo r.2009 wersja Dynamc 56 KKm (To ja)
-
duskap
- klubowicz

- Posty: 1818
- Rejestracja: 16 sty 2010, 21:46
- Przebieg: 113000
- Silnik: 1,4 T-Jet+LPG
- Rocznik: 2008
- Lokalizacja: Kraków / Bydgoszcz
- Podziękował: 4 razy
- Otrzymał podziękowań: 29 razy
Alternator regenerowany jest identyczny jak nowy. Jakość i trwałość jest taka sama. Jeśli oczywiście mówimy o regenerowanym przez FIATa a nie jakiegoś prywaciarza na niewiadomego pochodzenia częściach.aixen pisze:Kolejne, może z uwagi, że nie były nowe, tylko regenerowane padały w odstępie około pół roku.
-
kylo
- klubowicz

- Posty: 513
- Rejestracja: 08 gru 2009, 22:49
- Przebieg: 61000
- Silnik: 1,4 8v
- Rocznik: 2009
- Lokalizacja: Lublin
- Otrzymał podziękowań: 7 razy
Co by to nie było, zgłosiłem, pewnie obrażony Pan Mechanik powie, że wszystko jest OK. Jak znów zacznie wyć to nagram im odgłos na dyktafon i dam do odsłuchania. Poza tym są lekko obrażeni, że zakapowałem ich do FAP z tymi łożyskami
, wszyscy w obsłudze klienta w PZMot od razu skojarzyli, że to "te łożyska co był telefon z FAP".
Octavia 3 1,4 TSI Elegance Brąz Topaz
- cichy
- klubowicz

- Posty: 3701
- Rejestracja: 12 sie 2010, 23:49
- Przebieg: 217000
- Silnik: 2.0 110KM HDi
- Lokalizacja: LBN
- Podziękował: 104 razy
- Otrzymał podziękowań: 70 razy
- Kontakt:
Tym się bym nie przejmował, nie są pamiętliwi. Prze zemnie jeden z pracowników ASO dostał naganę od kierownictwa PZMotu za zlekceważenie i zbycie mnie a przez to jeszcze mający autoryzacje Fiata Autobial na Mełgiewskiej zarobił i to dobrze zarobił bo zarobił 700 zł a za niedaleki miesiąc jak miałem stłuczkę zarobił ponad 8 000 zł naprawiając moją piękną Linkę.kylo pisze: Poza tym są lekko obrażeni, że zakapowałem ich do FAP z tymi łożyskami
Sympatyk forum :-)
