No to raczej Cię nie kłamie... potwierdzam, po zmianie linek biegi chodziły jak nóż w masełkopawe1_c pisze:mi mechanik powiedział że po zmianie powinny chodzić leciutko, dzięki
Nie narzekajmy na naszą markę
- mwas
- Prezes

- Posty: 7177
- Rejestracja: 15 lut 2010, 11:51
- Przebieg: 123456
- Silnik: 1.4 MultiAir 170 KM
- Rocznik: 2010
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował: 350 razy
- Otrzymał podziękowań: 980 razy
- Kontakt:
Alfa Romeo Giulietta 1.4 MultiAir 170 KM
- krakus02
- klubowicz

- Posty: 1749
- Rejestracja: 10 mar 2010, 20:32
- Przebieg: 0
- Silnik: 1.4 16V TJet
- Rocznik: 2008
- Lokalizacja: Kraków / Łódź / Lubliniec
- Podziękował: 24 razy
- Otrzymał podziękowań: 16 razy
w moim punciaku również (ponad 110 tys.km)mpsfc pisze:W moim punto II ... biegi chodziły jak ta lala
opel - artykuł
„Śmiej się, śmiej, ale mój model to ferrari wśród Fiatów, oczywiście kiedy ja prowadzę" 
- FILBERT
- klubowicz

- Posty: 289
- Rejestracja: 26 sty 2010, 23:11
- Przebieg: 50000
- Silnik: 1,4 8v
- Rocznik: 2007
- Lokalizacja: Poznań
- Otrzymał podziękowań: 2 razy
Linka wybieraka biegów w punto II czasem się zaciera. Dokładnie są dwie linki, i można je tanio kupić np na allegro i wymienić u normalnego mechanika bez problemu.
Ja miałem inną przypadłość;(. Podczas montowania niedźwiedź-locka poprzedniemu właścicielowi gamonie rozwiercili za mocno frezem mechanizm wybierania z drążkiem skrzyni biegów.
Pewnego razu zniknął wsteczny, mechanik zasugerował że linka wybieraka się wyrobiła. Kupiłem nową ale jak montowaliśmy to okazało się że wybierak był poklejony na gorąco klejem i się rozpadł. Element sprzeają tylko w całości koszt 600 zł. Udało mi się go nabyć jednak na 80 zł na necie z jakiegośc rozbitka i łacznie z nową linką kupioną wcześniej cała naprawa kosztowała mnie 280 zł;)
Punciak poza tym chodził jak złoto;) A jak co w naprawie prosty jak drut, mechanicy zanają go doskonale a i ceny klamotów bardzo przyzwoite.
Ja miałem inną przypadłość;(. Podczas montowania niedźwiedź-locka poprzedniemu właścicielowi gamonie rozwiercili za mocno frezem mechanizm wybierania z drążkiem skrzyni biegów.
Pewnego razu zniknął wsteczny, mechanik zasugerował że linka wybieraka się wyrobiła. Kupiłem nową ale jak montowaliśmy to okazało się że wybierak był poklejony na gorąco klejem i się rozpadł. Element sprzeają tylko w całości koszt 600 zł. Udało mi się go nabyć jednak na 80 zł na necie z jakiegośc rozbitka i łacznie z nową linką kupioną wcześniej cała naprawa kosztowała mnie 280 zł;)
Punciak poza tym chodził jak złoto;) A jak co w naprawie prosty jak drut, mechanicy zanają go doskonale a i ceny klamotów bardzo przyzwoite.
Wcześniej. Fiat 126p, 125p, VW polo 1,4, VW pasat B5 2,3l 4x4, Toyota Rav 4 2.0, Czasem Punto II, teraz linka 1.4 8v od 2007
- Tomek
- Moderator

- Posty: 6684
- Rejestracja: 10 sty 2010, 21:26
- Przebieg: 131000
- Silnik: 1.4 V8 + LPG
- Rocznik: 2009
- Lokalizacja: Radom
- Podziękował: 287 razy
- Otrzymał podziękowań: 306 razy
To jeszcze odnośnie narzekania na markę...
Taka historia:
Firma moja ostatnio zakupiła dla nas pięknego nowego Mercedesa Sprintera.
Kosztował sporo bo "wypas" jest
; mocny diesel 140kW (nie wiem jak się to na KM przelicza), napęd na cztery koła, kontrola trakcji i inne czujniczki, kamerki, cudaczki, nawet telewizję sobie można w nim oglądać, jak się nudzi.
Dodatkowo inna firma wyposażyła to auto w specjalne urządzenia jakie były w specyfikacji zamówienia: agregat prądotwórczy, dodatkowe ogrzewanie oraz klimatyzacja przedziału towarowego, specjalne oświetlenie i wiele wiele innych cudów.
Nawet sejf mamy w tym aucie
No i przyjechało to auto (wszyscy szczęśliwi bo miało być takie fantastyczne), pojeździło tydzień
zrobiło około 1000 km
i wczoraj odjechało do serwisu
Coś się z silnikiem porobiło, bo dziwne odgłosy wydaje.
Niby jeździ normalnie, ale odgłos jest taki jakby ktoś garść bilonu do silnika wrzucił
Dodatkowo gdy załączy się go na cztery koła, również jakieś niepokojące rzężenia z napędu się wydobywają.
Naprawdę jestem ciekaw jak ASO Mercedesa sobie poradzi z tymi problemami
Podejrzewam że z Ducato nie było by takich problemów, no ale Fiat niestety nie stanął do przetargu.
Swoją drogą to dziwię się, jak Merc nie wstydzi się produkować takie buble.
I nie jest to jednostkowy przypadek, bo inne Meśki w pracy też bezawaryjnością nie grzeszą.
Taka historia:
Firma moja ostatnio zakupiła dla nas pięknego nowego Mercedesa Sprintera.
Kosztował sporo bo "wypas" jest
Dodatkowo inna firma wyposażyła to auto w specjalne urządzenia jakie były w specyfikacji zamówienia: agregat prądotwórczy, dodatkowe ogrzewanie oraz klimatyzacja przedziału towarowego, specjalne oświetlenie i wiele wiele innych cudów.
Nawet sejf mamy w tym aucie
No i przyjechało to auto (wszyscy szczęśliwi bo miało być takie fantastyczne), pojeździło tydzień
Coś się z silnikiem porobiło, bo dziwne odgłosy wydaje.
Niby jeździ normalnie, ale odgłos jest taki jakby ktoś garść bilonu do silnika wrzucił
Dodatkowo gdy załączy się go na cztery koła, również jakieś niepokojące rzężenia z napędu się wydobywają.
Naprawdę jestem ciekaw jak ASO Mercedesa sobie poradzi z tymi problemami
Podejrzewam że z Ducato nie było by takich problemów, no ale Fiat niestety nie stanął do przetargu.
Swoją drogą to dziwię się, jak Merc nie wstydzi się produkować takie buble.
I nie jest to jednostkowy przypadek, bo inne Meśki w pracy też bezawaryjnością nie grzeszą.
-
19robertoo64
- klubowicz

- Posty: 61
- Rejestracja: 22 sty 2011, 16:35
- Przebieg: 41000
- Silnik: 1.4
- Rocznik: 2008
- Lokalizacja: Katowice
A to ja mam wiele przykładów niezawodności VW. Polówka z 2008 pierwsza rejestracja jakoś pod koniec 2009 roku. Przebiek ok. 16tys i od tak sobie wyciekł cały olej ze skrzyni biegów. Juz nie wspominam o dość częstych awariach wspomagania kierownicy jakiś błędach z układem hamulcowym itd. Ale jak to się mowi VW jest niemiecki czyli naj...
- gkurek3
- Nowy

- Posty: 16
- Rejestracja: 25 sty 2011, 0:52
- Przebieg: 61000
- Silnik: 1.4 77KM
- Rocznik: 2007
- Lokalizacja: Połomia
No właśnie.. widać, że wszyscy tutaj wiemy o stereotypach, zgadzamy się z artykułem, ale niestety niektórzy tego nie rozumieją. Wystarczy spojrzeć na nasze drogi. Co drugi samochód to GOLF, Audi A4, albo Passat. Pomijając fakt awaryjności, uważam, że te samochody są po prostu brzydkie
Jeżdżę Fiatem, tańszym od niemieckich aut o połowę, nie narzekam na awaryjność, a stylistyka tego samochodu przewyższa większość niemieckich modeli.
Jeżdżę Fiatem, tańszym od niemieckich aut o połowę, nie narzekam na awaryjność, a stylistyka tego samochodu przewyższa większość niemieckich modeli.
"Dream as if you'll live forever, Live as if you'll die today"