klakson sam się włącza
- leszek1234
- klubowicz

- Posty: 2241
- Rejestracja: 25 lis 2012, 19:32
- Przebieg: 150000
- Silnik: 1.4 16V Turbo
- Rocznik: 2007
- Lokalizacja: blisko Rybnika
- Podziękował: 350 razy
- Otrzymał podziękowań: 191 razy
klakson sam się włącza
Auto od dawna stoi poza garażem, ma długie przestoje , bo jest jako drugie. Dzisiaj (mróz na poziomie 0 st.C) auto po przejechaniu kilku kilometrów i zaparkowaniu, na parkingu nagle zaczęło trąbić - tzn. klakson, sygnał ciągły. Nie zareagował na próby ruszania przyciskiem klaksonu, nagle wyłączył sie sam. Potem w drosze powrotnej do domu , w trasie również sie uaktywnił ale po uderzaniu w klakson wreszcie się wyłączył. Nigdy tak sie nie działo. Gemini podaje że to czesta usterka - ja z takową stykam się po raz pierwszy - ktoś tak miał???, zlokalizował przyczynę - wilgoć, mróz, coś jest do wymiany? Doraźnie wstawię może do garażu na parę godzin.
-
Onlinemwas
- Prezes

- Posty: 7177
- Rejestracja: 15 lut 2010, 11:51
- Przebieg: 123456
- Silnik: 1.4 MultiAir 170 KM
- Rocznik: 2010
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował: 350 razy
- Otrzymał podziękowań: 980 razy
- Kontakt:
Re: klakson sam się włącza
Generalnie to jest bardzo prostu układ i nie sądzę, aby problem leżał taśmie, chociaż...
Generalnie włącznik klaksonu zamyka układ z przekaźnikiem T03 w skrzynce bezpieczników pod maską, a ten wtedy daje napięcie na syrenę klaksonu i teraz, jeśli ten przekaźnik się zatnie na stałe, to efekt będzie taki, że będzie trąbił non stop
Schemat układu wraz z lokalizacją bezpiecznika i przekaźnika poniżej.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Alfa Romeo Giulietta 1.4 MultiAir 170 KM
- leszek1234
- klubowicz

- Posty: 2241
- Rejestracja: 25 lis 2012, 19:32
- Przebieg: 150000
- Silnik: 1.4 16V Turbo
- Rocznik: 2007
- Lokalizacja: blisko Rybnika
- Podziękował: 350 razy
- Otrzymał podziękowań: 191 razy
Re: klakson sam się włącza
Dzięki za podpowiedzi. Wstawiłem auto do ciepłego garażu, pootwierałem, wysuszyłem. Klakson w ogóle nie działał bo się spalił (w sensie - urządzenie trąbiące padło). Podłączyłem nowy sygnał dźwiękowy/trąbkę:) od Fiata Palio i wszystko wróciło do normy. Dla pewności wyjąłem przekaźnik i bezpiecznik, jak już przy tym byłem, to zamieniłem miejscami z innym przekaźnikiem. Wszystko gra i buczy jak z fabryki. Myślę, że auto było w środku zawilgocone dość ostro (na szybach od środka rano był szron) i może jakaś kropla wody powstała na stykach w kierownicy. Potrzebował wygrzania w garażu:) Mam nadzieję:)