Plama po antenie CB i podkładce

Łatwiej do celu
CrazyKetchup
klubowicz
klubowicz
Posty: 582
Rejestracja: 24 mar 2012, 22:12
Przebieg: 0
Silnik: kijanka :)
Rocznik: 2018
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Plama po antenie CB i podkładce

Post autor: CrazyKetchup » 01 sie 2012, 15:48

pawe1_c pisze:Taką podkładkę magnetyczną o które pisze Mirek mam ją, dobrze się spisuje a antena na niej trzyma się dobrze i antena na maksymalny prędkościach nawet milimetra się nie przesunęła , tylko jest jej jeden minus że można odparzyć lakier. Jak antena ma być na dłużej to najlepszym rozwiązaniem jest folia.
Ja bym był ostrożny z tymi podkładami - u mnie po jednym dniu używania (bez anteny) - pojawił się ślad podobny do zacieku. Auto stało z tą podkładką w nocy i kawałek dnia na słońcu - to wystarczyło. Podkładka była oczywiście zakładana na suchą powierzchnię.

Obrazek

Całe szczęście, że pod wpływem słońca od wczoraj to powolutku znika - facet w sklepie normalnie nie wierzył dopóki sam nie zobaczył, podobno dziesiątki tych gum sprzedał. Guma pod wpływem temperatury rwała się i za pomocą spryskiwacza z płynem ją zdejmowałem - tak więc uważajcie bo albo guma gumie nie równa albo to kolejna "nowość" jeśli chodzi o ekologiczne lakiery :(. Ja wróciłem do samej "gumy na magnesie" i raczej nie zamierzam już stawiać więcej na dachu anteny - trudno wolę mieć zmniejszony zasięg i ewentualnie klapę do lakierowania niż cały dach do roboty :(.

Moderator: wydzieliłem nowy wątek o plamach na karoserii aby łatwiej było znaleźć przyczynę problemu, sposób ochrony i rozwiązania problemu
Ostatnio zmieniony 01 sie 2013, 13:22 przez CrazyKetchup, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Tomek
Moderator
Moderator
Posty: 6328
Rejestracja: 10 sty 2010, 21:26
Przebieg: 129000
Silnik: 1.4 V8 + LPG
Rocznik: 2009
Lokalizacja: Radom
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: Tomek » 01 sie 2012, 17:14

Wilgoć nocą oraz silne słońce za dnia, i takie kwiatki wychodzą.
Nie chciał bym krakać, ale ślad po tym "incydencie" może już zostać na stałe.
Podkładka też musiała być niezła skoro odrywałeś ją po kawałku.

Awatar użytkownika
Kuzyn_z_Sosnowca
Moderator
Moderator
Posty: 6454
Rejestracja: 09 gru 2009, 7:34
Przebieg: 145000
Silnik: T-Jet z gazem
Rocznik: 2008
Lokalizacja: Sosnowiec
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: Kuzyn_z_Sosnowca » 01 sie 2012, 17:51

Może przykleić kółko z tej folii co chronimy drzwi.

Awatar użytkownika
helletic
klubowicz
klubowicz
Posty: 2348
Rejestracja: 10 mar 2012, 0:21
Przebieg: 188000
Silnik: 1.4 8V + LPG
Rocznik: 2007
Lokalizacja: Poznań/ Zalasewo
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: helletic » 01 sie 2012, 19:07

Kuzyn_z_Sosnowca pisze:Może przykleić kółko z tej folii co chronimy drzwi.
to jest najlepszy pomysł. Wożę taką już z dwa lata i nie ma żadnej różnicy na lakierze, a magnes praktycznie przyczepiony na stałe.

CrazyKetchup
klubowicz
klubowicz
Posty: 582
Rejestracja: 24 mar 2012, 22:12
Przebieg: 0
Silnik: kijanka :)
Rocznik: 2018
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: CrazyKetchup » 01 sie 2012, 20:32

Śladu już praktycznie nie widać - całe szczęście wilgoć widocznie nie została wchłonięta w głębsze warstwy bezbarwnego. Co do folii to są trzy sprawy :
-czy po kilku miesiącach jeżdżenia nie będzie widoczna różnica -> lakier w tym miejscu będzie ciemniejszy po usunięciu w miejscu gdzie była naklejona ?
- nie wiem jakie macie folie ale niektórymi foliami można odparzyć lakier tak samo, są podobno jakieś folie 3M oddychające które stosują lakiernicy nawet na mokre powierzchnie, czegoś takiego chyba będę szukał
- czy jak macie takie folie naklejone nie ma problemu z woskowaniem czy lekko polerką itp , próbował ktoś usuwać po 1-2 latach taką folię nie ma problemu z odchodzeniem ?

Awatar użytkownika
cichy
klubowicz
klubowicz
Posty: 3700
Rejestracja: 12 sie 2010, 23:49
Przebieg: 217000
Silnik: 2.0 110KM HDi
Lokalizacja: LBN
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Post autor: cichy » 01 sie 2012, 21:58

helletic pisze:Kuzyn_z_Sosnowca napisał/a:
Może przykleić kółko z tej folii co chronimy drzwi.

to jest najlepszy pomysł. Wożę taką już z dwa lata i nie ma żadnej różnicy na lakierze, a magnes praktycznie przyczepiony na stałe.
Bardzo dobry pomysł.
Sympatyk forum :-)

Awatar użytkownika
Jarek85
klubowicz
klubowicz
Posty: 200
Rejestracja: 06 lis 2011, 21:58
Przebieg: 131000
Silnik: 1.4 8V+ LPG
Rocznik: 2010
Lokalizacja: Szadek
Otrzymał Piw: razy

Post autor: Jarek85 » 02 sie 2012, 0:07

U mnie pod gumą także są ślady, ale po myciu znikają.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH KLUBOWICZÓW

Awatar użytkownika
alvaro
klubowicz
klubowicz
Posty: 411
Rejestracja: 15 wrz 2010, 22:30
Przebieg: 106000
Silnik: 1.4 8v + LPG BRC
Rocznik: 2009
Lokalizacja: Brzeszcze/Babice
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: alvaro » 02 sie 2012, 8:33

Mam tak jamo ja Jarek. Założyłem tą okręgłą gumę dodawaną do anteny i niby jakieś ślady powstają ale schodzą po umyciu.

Mi się wydaje, że każda rzecz będzie powodować odparzenia lakieru, jedna bardziej druga mniej.

Awatar użytkownika
Tomek
Moderator
Moderator
Posty: 6328
Rejestracja: 10 sty 2010, 21:26
Przebieg: 129000
Silnik: 1.4 V8 + LPG
Rocznik: 2009
Lokalizacja: Radom
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: Tomek » 02 sie 2012, 12:09

Moim skromnym zdaniem krążek z przezroczystej folii naklejony na stałe na dachu jest najlepszym rozwiązaniem.
Sprawdziłem to już na paru autach, i nie były to nawet folie 3M, lecz jakieś zwykłe.
Najlepiej chroni przed zadrapaniami i jest prawie niewidoczna.
Przy sprzedaży poprzednich aut nawet nie ściągałem tej folii, tak że nie jestem w stanie powiedzieć czy pod folią jest różnica w odcieniu lakieru po dłuższym czasie używania.
Jest jeszcze jedna zaleta, taka że antena trafia zawsze w dokładnie to samo miejsce na dachu.

Awatar użytkownika
mireks
klubowicz
klubowicz
Posty: 959
Rejestracja: 15 lut 2010, 10:04
Przebieg: 65000
Silnik: 2.0 Multijet
Rocznik: 2012
Lokalizacja: Warszawa
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Post autor: mireks » 02 sie 2012, 19:38

U mnie magnetyczna podkładka zostawiła jasno siwą plamę wielkości zaciśnïętej dłoni. Przez 3 miesiące jeździłem z podkładką na dachu tyle, że ścïgałem ją na noc i nic nie było. I pewnego dnia wyszła plama jak malowana.

Przypuszczam że winę za to ponosi chemia nabłyszczająca z myjni bezdotykowej. Po myciu nie naniosłem warstwy wosku jak zazwyczaj tylko od razu warstwę nabłyszczającą no i wyszło co wyszło. Wcale nie było gorąco ani mokro. Pewnie odrobina wilgoci dostała się pod podkładkę i zrobiła swoje. Przez dwa lata jeździłem z podkładką na Linei i problemu nie było żadnego. Zachwalałem podkładkę magnetyczną i muszę niestety napisać, że shit happens - różowo nie jest.

Na szczęście po 3 tygodniach plama zanikła sama z siebie. Ale co mnie to kosztowało zdrowia to tylko mwas, który widział wirusa i tomek zrozumie.

CrazyKetchup
klubowicz
klubowicz
Posty: 582
Rejestracja: 24 mar 2012, 22:12
Przebieg: 0
Silnik: kijanka :)
Rocznik: 2018
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: CrazyKetchup » 02 sie 2012, 22:40

mireks przeszukałem kilka for poświęconych lakierowaniu i wychodzi na to że jeżeli lakier jest mocno odparzony (długo trwało odparzenie) to wosk czy polerka ewentualnie inne kosmetyki maskują takie plamy aż do momentu gdy powierzchnia znowu nie jest zabezpieczona i wtedy wyłazi. Być może dlatego Ci się to znikąd pojawiło - swoją drogą wiem jak się czułeś bo ja przez jeden dzień miałem "placka" na prawie nowym aucie. Z zasady spokojny ze mnie człek (może trochę złośliwy) ale chyba musiałem mieć niezłą minę jak wparowałem z kawałkiem podkładki do sklepu :) .

Awatar użytkownika
mireks
klubowicz
klubowicz
Posty: 959
Rejestracja: 15 lut 2010, 10:04
Przebieg: 65000
Silnik: 2.0 Multijet
Rocznik: 2012
Lokalizacja: Warszawa
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy
Kontakt:

Post autor: mireks » 03 sie 2012, 8:20

CrazyKetchup pisze:mireks przeszukałem kilka for poświęconych lakierowaniu i wychodzi na to że jeżeli lakier jest mocno odparzony (długo trwało odparzenie) to wosk czy polerka ewentualnie inne kosmetyki maskują takie plamy aż do momentu gdy powierzchnia znowu nie jest zabezpieczona i wtedy wyłazi. Być może dlatego Ci się to znikąd pojawiło - swoją drogą wiem jak się czułeś bo ja przez jeden dzień miałem "placka" na prawie nowym aucie. Z zasady spokojny ze mnie człek (może trochę złośliwy) ale chyba musiałem mieć niezłą minę jak wparowałem z kawałkiem podkładki do sklepu :) .
U mnie ta plama wylazła dosłownie z dnia na dzień. Zawsze przed myciem myjką bezdotykową dbam aby ściągnąć podkładkę magnetyczną z samochodu. Zakładam ją dopiero gdy samochód wyschnie. Na noc podkładkę razem z anteną zdejmuje z samochodu. Plama wylazła w ciągu dnia gdy było umiarkowanie ciepło, sucho, a samochód cały dzień był w trasie. Niektórzy na forach piszą, że plama sama znika najczęściej w okresie do ok. 3 miesięcy. U mnie widać zaczęła zanikać wcześniej. Po 3 tygodniach nie jest widoczna, ale jeszcze się dokładnie przyjrzę z bliska. Próby mycia chemią nic nie dają poza tym, że można porysować lakier. Może jakaś pasta ścierna rodzaju TEMPO dała by radę, ale wątpię - nie próbowałem. Mój szwagier lakiernik powiedział, że powinna zniknąć sama.

Inna teoria głosi, że przyczyną powstania plamy nie jest odparzenie tylko odziaływanie pola magnetycznego na lakier metalizowany. W to akurat nie wierzę, bo podstawa magnetyczna anteny oddziaływuje wielokrotnie silniejszym polem magnetycznym niż podkładka. Wszyscy mieliby wtedy na samochodach blade kółka pod antenami. Zresztą ja zawsze zdejmuje komplecik z dachu na noc i na weekendy gdy nigdzie nie jeżdzę więc podkładka nie leży ciągle w tym samym miejscu na karoserii. Poza tym u mnie plama była nieregularna i niejednorodna.

Tak więc zanim się ktoś zamierza zabrać za polerkę lub oddać samochód do lakiernika, warto poczekać i poobserwować.
Ostatnio zmieniony 04 sie 2012, 21:42 przez mireks, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Kuzyn_z_Sosnowca
Moderator
Moderator
Posty: 6454
Rejestracja: 09 gru 2009, 7:34
Przebieg: 145000
Silnik: T-Jet z gazem
Rocznik: 2008
Lokalizacja: Sosnowiec
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: Kuzyn_z_Sosnowca » 03 sie 2012, 9:43

Wg mnie guma się przykleiła w kilku miejscach i pod wpływem zmian temperatury skurczyła się "rwąc" lakier.
Gdybym miał antenę to zrobiłbym tak: klika warstw twardego wosku położonego w odstępie 24h żeby odseparować lakier od kleju i na to folia ochronna. Klej ma pewną elastyczność i nawet jeśli folia będzie zmieniać objętość to powinna ślizgać się na kleju. Pasta lekkościerna powinna usunąć ślady po odparzeniu, 5minut pracy zamiast czekania miesiącami.
Folie z drzwi odklejałem po roku i nie było śladu. Tylko że drzwi się tak nie nagrzewają jak dach, a auto nie stoi na słońcu. Folia jest przezroczysta więc sądzę, że po latach nie powinno być różnicy w kolorach, jak po zerwaniu PL.

CrazyKetchup
klubowicz
klubowicz
Posty: 582
Rejestracja: 24 mar 2012, 22:12
Przebieg: 0
Silnik: kijanka :)
Rocznik: 2018
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: CrazyKetchup » 03 sie 2012, 12:03

Tu człowiek pisze o mocniejszych odparzeniach :

http://lakiernik.info.pl/viewtopic.php? ... amy++folii" onclick="window.open(this.href);return false;
Zawsze udaje się to spolerować ... problem w tym że jak lakier dostanie trochę wyższej temperatury od słońca to takie plamy i tak wyłażą. Nie są może już tak ostro kontrastujące, ale nie trzeba się specjalnie przyglądać żeby je zobaczyć.

Dawno temu jak sam lakierowałem, załatwiłem tak przedsprzedażny samochód w ASO Trzeba było polakierować tylny błotnik i dach. przykryłem folią ktoś ją pomoczył i problem gotowy. Udało się to jednak spolerować ... niestety wylazło znowu. Ponowne polerowanie i ... znowu wylazło po kilku dniach... trzeci raz nie było już sensu polerować bo i tak bym poprzecierał ... Przez kilka lat myślałem że to problem akryli jedno powłokowych ( czerwony solid ) ... aż w innym ASO ten kłopot zmajstrowali moi pracownicy którzy polakierowanego Forda fiestę bez szyby czołowej przykryli folią bo kropił letni deszczyk. Na drugi dzień rano okazało się, że polerują dach ( zielony metalic ). Jak powiedzieli co się stało, kazałem im polakierować dach i przednie błotniki jeszcze raz samym bezbarwnym. Chłopaki na procencie to się im nie uśmiechało i uparli się, że spolerują. Założyłem się z brygadzistą i lakiernikiem który to malował, oraz chłopakiem który tylko polerował w tej firmie samochody, że nie mają szans i tracą czas. To się nie uda ..... i .... przegrałem zakład w piątek przed weekendem. Spolerowali plamy bez śladu. W sobotę rano jeszcze było OK. W poniedziałek podkulali ogony Plamy były na wierzchu. Na dachu i na błotnikach.

Kilka lat temu już w moim zakładzie do polakierowanego samochodu, zmontowanego stojącego na zewnątrz przyczepiła się mokra torebka jednorazowa do tylnej klapy. Oczywiście "wpadka" przy oddawaniu samochodu. Plama z wzorkiem od zmarszczeń folii na lakierowanym elemencie. Lakiernik podgrzał to suszarko opalarką, a potem spolerował ( czerwona perła na wierzchu bezbarwny Sikkens MS 3000 ) zeszło bez ruszania papierem ... Po ok. tygodniu klient wrócił na reklamację. Klapa i góra błotnika do lakierowania ... choć plama była tylko lekko widoczna.

Z mojego doświadczenia wynika jednak, że w 100 % tego się nie udaje zlikwidować
przez polerowanie. Jednak to ręczne lakierowanie w rożnych warunkach, różnymi materiałami. Możliwe że któremuś z was przytrafił się taki problem z folią i odparzeniem i udało się to jednak skutecznie usunąć tylko przez samo polerowanie. Obstawiam, że to nie możliwe ... ale dopuszczam taką ewentualność przy szczęśliwym zbiegu okoliczności technologicznych ( opisałem je w poście wcześniej ) że komuś się udało to zrobić, choćby dlatego że pierwszy odruch każdego lakiernika to polerowanie, a nie ponowne lakierowanie

W tym przypadku w ciemno obstawiam, że się nie uda tego trwale i bez śladu usunąć ... obstawiam tak ... na 90 % .... ale mogę się oczywiście mylić ...
No cóż ... naukowo temat nie jest chyba zbadany więc można go tylko "wziąć na chłopski rozum".

Mamy wodę - wróg publiczny nr 1 dla każdej świeżej powłoki dekoracyjnej + jej cudowną właściwość do zmiany stanu skupienia w stały, lub gazowy. W zasadzie do powstania "nieszczęścia" potrzeba jeszcze dodatniej temperatury i może jakiegoś ciśnienia żeby wtłoczyć gaz ( parę ) do wnętrza aktywnej chemicznie powłoki. Jak się temu zjawisku przyjrzeć na spokojnie to pod mokrą folią woda zmienia się w parę na skutek działania dodatniej temperatur. Nie może wyparować bo mokra folia tworzy szczelne połączenie z powłoką. W bańce pod folią rośnie ciśnienie i wreszcie woda w formie pary wtłaczana jest w podłoże zawierające LZO, albo w takie - rzadko usieciowione ( czyli zawsze jak to bywa przy akrylach i poliuretanach ) W takiej powłoce dochodzi do zniszczeń i robi się ona porowata. Traci połysk i jednorodną strukturę. Jak problem jest powierzchowny bo reakcja trwała krótko, a głębokie warstwy powłoki nie zawierały LZO ( np były grzane promiennikiem IR ) to jest nikła szansa na to, że uda się to co zniszczone zeszlifować papierem i wypolerować. Jak wilgoć jest głęboko i zniszczenia też, to polerowanie tylko maskuje kłopot i go nie widać dopóki substancje nabłyszczające niwelują nierówności zniszczonej powłoki.

Tak tylko myślę ... bo pewności co do przebiegu tej reakcji i formowania się takiego zjawiska, niestety nie mam. W opisach wad lakierniczych, albo problem w ogóle nie występuje, albo skupia się na dwu zdaniowym opisie identycznym jak dla problemu ... "ślady po ptasich odchodach" .

Awatar użytkownika
Kuzyn_z_Sosnowca
Moderator
Moderator
Posty: 6454
Rejestracja: 09 gru 2009, 7:34
Przebieg: 145000
Silnik: T-Jet z gazem
Rocznik: 2008
Lokalizacja: Sosnowiec
Postawił Piwo;: razy
Otrzymał Piw: razy

Post autor: Kuzyn_z_Sosnowca » 03 sie 2012, 21:27

Ten drugi cytat bardzo ciekawy. U was powinny być tylko powierzchniowe uszkodzenia. Ale skoro uszkodzona jest struktura, to jak wytłumaczyć samoregenerowanie się lakieru? Zjawisko to, z tego co zrozumiałem występuje tylko przy zamknięciu pęcherzyka powietrza, więc dobrze przylegająca folia z klejem, nie powinna zaszkodzić. Nowe samochody są obklejone białą folią zabezpieczającą. Mijam często salon skody i auta stoją tak sobie w słońcu, w deszczu i nic im nie jest. Może takiej folii szukać...i białej Linei.

ODPOWIEDZ
stoły drewniane

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość